„Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15,16)

Na początku może kilka słów o nas. Mam na imię Monika, mój mąż Bartek. Jesteśmy małżeństwem niespełna sześć lat. Mamy dwójkę dzieci w wieku 3,5 i 1,5 roku. Mieszkamy pod Lublinem. W Domowym Kościele jesteśmy od 2017 r. W 2018 r. uczestniczyliśmy w rekolekcjach OR I st. w Rzepiskach, a rok później OR II st. w Serpelicach nad Bugiem, organizowanych przez Ruch Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej.

Krucjata Wyzwolenia Człowieka – realny owoc rekolekcji

Pobyt na rekolekcjach III stopnia w Czarnej Sędziszowskiej to dla nas czas różnych nowych doświadczeń, poznawania samych siebie na nowo, czas uzyskiwania odpowiedzi na pytania, które nurtowały nas od dawna. 

Ewidentnie odczuliśmy te 2 tygodnie jako czas pobytu na Oazie - w oderwaniu od rzeczywistości, spraw codziennych, które zajmują głowę i zabierają chwile potrzebne na modlitwę i wyciszenie. Teraz wróciliśmy na pustynię, którą będziemy próbować zamieniać na Oazę, powielać momenty i sprawy, którymi żyliśmy na Oazie.

Walentynkowy weekend małżeński. Warto!

W dniach 14-16 lutego br. mieliśmy przyjemność uczestniczyć w warsztatach dla małżeństw, prowadzonych w Centrum Promocji Obszarów Natura 2000 w Budach Głogowskich k/Rzeszowa przez Elżbietę i Wiesława Gorzelników. Wybraliśmy się tam w gronie naszych przyjaciół z kręgu DK - w cztery pary. Jedna para otrzymała od pozostałych par  w prezencie opłacony wyjazd, a my postanowiliśmy im towarzyszyć. W naszym codziennym zabieganiu trudno znaleźć czas tylko dla współmałżonka, a ten wyjazd okazał się ku temu świetną okazją.

Czego lekarze Ci nie powiedzą...

Wojujący ateiści ich nienawidzą!!! Odkryli sposób na szczęśliwe małżeństwo!!! Sprawdź!!! Wystarczy jeden prosty sposób - Jezus Chrystus!!!

Za rok również będziemy szukać rekolekcji w tym terminie

Cieszymy się bardzo, że wzięliśmy udział w rekolekcjach ORAR II stopnia w Czarnej Sędziszowskiej w dniach 27 grudnia 2019 – 1 stycznia 2020.

Korzyści są widoczne na wielu płaszczyznach.

ŻYCIE DUCHOWE: Dzięki codziennym Eucharystiom, adoracjom, Namiotom Spotkania pogłębia się nasza relacja z Bogiem. Po powrocie do domu staramy się, aby nasza modlitwa osobista i małżeńska była pełniejsza oraz aby brak czasu czy zmęczenie nie były wymówką do „odklepania pacierza”.

Radość w „Kanie”

Tytułowa myśl pojawiła się we mnie, gdy kończył się czas weekendu integracyjno-formacyjnego kręgów Domowego Kościoła rejonu MB Królowej Polski i Św. Judy Tadeusza (Garnizonowego) w Czarnej Sędziszowskiej. Dzięki natchnieniu i przyjęciu tegoż natchnienia oraz jego mozolnej realizacji przez Magdalenę i Michała Czekajów oraz dzięki opiece duchowej ks. Mariusza Wawrzynka, Pan Bóg zebrał nas 13 grudnia wieczorem w „Kanie”, by ostatecznie napełnić nas swoją radością 15 grudnia, w III Niedzielę Adwentu – Niedzielę Radości.

Trzeba cieszyć się tym, co Pan Jezus nam w tym momencie daje

Na tych wakacjach posługiwałaś na oazie rodzin I stopnia połaczonej z I stopniem Oazy Nowego Życia i Oazy Dzieci Bożych dla dzieci i młodzieży z tych rodzin w Orchard Lake w stanie Michigan (USA).

To były rekolekcje w polskim międzydiecezjalnym seminarium. Formują się tam polscy klerycy, którzy posługują wśród Polonii, choć nie tylko.

Jakie rodziny przyjechały na tę oazę?

NASI TAM BYLI. „Polska pod Krzyżem” w Kruszynie

Szczęść Boże. Mamy na imię Adam i Alicja. Jesteśmy już kilka lat w Domowym Kościele, w drugim kręgu w Siedliskach. Jako że w tym roku nie było nam dane brać udziału w żadnych rekolekcjach, kiedy tylko pojawiła się informacja o spotkaniu „Polska pod Krzyżem", postanowiliśmy, że tam będziemy.

Warto zaryzykować i zostawić swoją codzienność

Z Agnieszką i Andrzejem Grodzkimi z Rejonu Św. Rodziny, uczestnikami oazy rodzin I stopnia w Czarnej Sędziszowskiej, rozmawia Jaromir Kwiatkowski

 

Jak długo jesteście w Domowym Kościele?

Agnieszka i Andrzej: Sześć lat.

To była Wasza pierwsza oaza rodzin w życiu?

Agnieszka i Andrzej: Tak, pierwsza.

Co najbardziej przeżyliście, co Was szczególnie poruszyło?

Strony

Subskrybuj RSS - świadectwa